Świat i Polska muszą poznać historię uratowanych w Lesku Żydów. Rzeszowski IPN wydał ponownie wspomnienia Jafy Wallach

Dorota Mękarska
Dorota Mękarska
Romuald Zwonarz, syn Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, prezentuje książkę, która m.in. opisuje jak jego rodzice ocalili sześć osób
Romuald Zwonarz, syn Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, prezentuje książkę, która m.in. opisuje jak jego rodzice ocalili sześć osób fot. Wojciech Zatwarnicki
Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie po 10 latach od pierwszego wydania ponownie opublikował wspomnienia Jafy Wallach, ocalałej z Holokaustu, która wraz z rodziną została uratowana przez rodzinę Zwonarzy z Leska.

Wspomnienia Jafy Wallach zatytułowane „Gorzka wolność” po raz pierwszy ujrzały światło dzienne w 2006 roku w USA. Towarzyszy im relacja jej córki Reny Bernstein i siostry Heleny Monaster- Romer. W 2012 roku książkę w języku polskim wydał rzeszowski IPN. Publikacja cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. W ostatnim czasie nie można jej już było nigdzie nabyć.

O jej wznowienie, oprócz Romualda Zwonarza, syna Franciszki i Józefa Zwonarzów, którzy w 1967 r. zostali uhonorowani Medalami Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, mocno zabiegało środowisko leskich przewodników i Centrum Informacji Turystycznej w Lesku.

– Tę książkę pożyczyła mi kiedyś koleżanka z pracy – o swoim pierwszym zetknięciu ze wspomnieniami Jafy Wallach mówi przewodniczka Katarzyna Antosz-Fechner. – Wieczorem pomyślałam, że przeczytam kilka stron. Skoczyłam, gdy wstawały ranne zorze, choć szłam normalnie do pracy. Od tej książki nie można się oderwać, ale nie da się jej czytać bez robienia sobie przerw. To jest tak wstrząsająca lektura, że czasami trzeba ją odłożyć, by opanować płacz i wzruszenie. Na drugi dzień natychmiast pobiegłam do sklepu i kupiłam kilka egzemplarzy tej książki. Podarowałam je swoim trzem siostrom, które też są przewodniczkami turystycznymi. Opatrzyłam je dedykacją, w której napisałam, że jeśli kiedykolwiek przyjdzie im narzekać, że nie ma pieniędzy na wczasy, czy inne przyjemności, niech sobie przypomną tę historię z Leska.

Relacja Jaffy Walach, opracowana przez dr hab. Elżbietę Rączy, profesora URz i pracownika IPN w Rzeszowie, opisuje ostatnie 22 miesiące okupacji.

– Zapis rzeczywistości widzianej oczami Żydówki, kobiety i matki pokazuje, jak wielkie mogą być granice wytrzymałości, kiedy podejmuje się walkę o życie własne i najbliższych – napisała we wstępie dr hab. Elżbieta Rączy.

Józef Zwonarz wziął pod opiekę rodzinę Jaffy Walach w grudniu 1942 roku, po ich ucieczce z obozu w Zasławiu.

Znał Wallachów jeszcze z przedwojnia. Mąż Jafy, lekarz z Orelca leczył Józefa, który był leskim rzemieślnikiem, po ciężkim oparzeniu. Leszczanin dysponował pustym domem, w którym znajdował się zakład mechaniczny. Umieścił więc uciekinierów w kryjówce, którą była nora wykopana pod podłogą.

W jamie szerokiej i wysokiej mniej więcej na półtora metra ukrywało się pięć osób: Jafa i Natan Wallach, jej dwaj bracia, Pinek i Milek, noszący nazwiska Manaster, oraz siostra rodzeństwa Anna. 4-letnia córka Jafy i Natana, Rena, została umieszczona przez Zwonarza w najpierw u rodziny w Zagórzu, a gdy sąsiedzi zaczęli podejrzewać, że jest to żydowskie dziecko, przeniósł ją do leśniczówki Czarny Dział koło Bezmiechowej, do Józefa Kąkola i Magdaleny Mielniczek.

Zarówno dziewczynka, jak i jej krewni, doczekali bezpiecznie końca wojny. Po zakończeniu okupacji niemieckiej opuścili Polskę i zamieszkali w Izraelu, a potem w USA.

Rena Berstein, współautorka i spadkobierczyni głównej autorki, pragnęła, by tę książkę poznał świat, a przede wszystkim mieszkańcy Polski – podkreśla Rumuald Zwonarz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na solina.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie